Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 kwietnia 2020

Magdalena Wala - Rozalia

Magdalena Wala - Rozalia
Recenzja książki Rozalia - Magdaleny Wala
Magdalena Wala - Rozalia


Magdalena Wala
Tytuł oryginalny: Rozalia
Cykl: Damy i Buntowniczki (tom 2)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Gatunek: powieść historyczna, romans, literatura piękna
Ilość stron: 372
Oprawa: Miękka 
Cena okładkowa: 34,90 zł. (aktualnie dostępna za 9,95 zł. na stronie oczytani.pl )

"Gdybym miał sto żyć, wszystkie bym ofiarował mojej Ojczyźnie."
Rozalia to siedemnastoletnia córka państwa Pawłowskich.
Dziewczyna pewnego dnia przypadkiem podsłuchuje rozmowę ojca, z której dowiaduje się, o jego planach wydania jej za mąż.
W XIX wieku nie było w tym nic dziwnego, bo takie panowały zwyczaje.
Jednak Rozalia nie miała zamiaru ślubować obleśnemu Moskalowi Wrońskiemu.

W tajemnicy przed ojcem dziewczyna ucieka z rodzinnego domu.
Trafia do majątku w Czarnowcu, gdzie zostaje damą do towarzystwa sympatycznej panny Julianny.

Pewnej nocy Rozalia dostrzega w ciemnościach niepokojące, poruszające się światło.
Kiedy indziej ktoś nocą chodzi po ogrodzie. 
W Czarnowcu dzieją się rzeczy dziwne.

Jaką tajemnicę skrywają mury tego domu?
Jaki los czeka Rozalię?
Co kryje się za przerażającymi legendami?

  "Gdybym ja była słoneczkiem na niebie,
Nie świeciłabym jak tylko dla ciebie.
Ani na wody, ani na lasy,
Ale przez wszystkie czasy,
Pod twem okienkiem, i tylko dla ciebie
Gdybym w słoneczko mogła zmienić siebie."
Słowa Stefan Witwicki, muzyka Fryderyk Chopin (posłuchaj)


   "Rozalia" to powieść, która zachwyciła mnie pod każdym względem. Piękna okładka, wspaniały styl, ciekawe słownictwo i świetna fabuła sprawiły, że nie mogłam się od niej oderwać. Z powieści dowiadujemy się w co kiedyś wierzono, czego bali się ówcześni ludzie, czym się zajmowali i jakie mieli zwyczaje. Autorka opisała również trudy życia codziennego jakie panowały w XIX wieku. Nie zabrakło opisów modnych kiedyś strojów, oraz trudów i wyrzeczeń związanych z ich noszeniem. Magdalena Wala wplata w swą powieść muzykę, taniec, literaturę, a nawet zwyczaje żywieniowe! Całość doprawiona jest subtelnym romansem, który w zasadzie do samego końca owiany jest nutką tajemnicy.

Główna bohaterka, czyli tytułowa "Rozalia" to młoda osoba, a młodość rządzi się swoimi prawami.
Jest inteligentna, dobrze wychowana i bardzo sympatyczna ale jest również odważną buntowniczką.
Każda pojawiająca się w powieści postać jest wyjątkowa na swój sposób i w większości są to pozytywni bohaterowie z którymi można się zaprzyjaźnić. Ja tak bardzo polubiłam tytułową Rozalię, że z chęcią przeczytałabym ciąg dalszy jej losów, gdyby tylko pojawiła się taka możliwość.

Mogłabym ją czytać bez końca. Gdy doszłam do ostatniej strony czułam żal, że to już koniec tej pięknej historii. 

Moja ocena to: 10/10





poniedziałek, 23 marca 2020

Jenny Blackhurst "Noc, kiedy umarła"

Jenny Blackhurst "Noc, kiedy umarła"
Recenzja książki Noc, kiedy umarła Jenny Blackhurst
Jenny Blackhurst "Noc, kiedy umarła"


  Evelyn pochodzi z bardzo bogatej i cieszącej się szacunkiem rodziny.
Można by pomyśleć, że jest "w czepku urodzona".
Inteligentna, bogata i piękna, a u swego boku ma wierną przyjaciółkę i do szaleństwa zakochanego w niej mężczyznę.
Dlaczego więc ktoś, kto wydawać by się mogło ma wszystko, odbiera sobie życie skacząc z wysokiego klifu wprost do morza? I to w dniu własnego ślubu...

  Rebecca to najwierniejsza przyjaciółka jaką można sobie wymarzyć.
Gdy jej "lepsza połówka"- bo tak mówiła o swojej przyjaciółce Evei - znika w morskiej otchłani, ona musi być silna by zmierzyć się z dręczącymi ją koszmarami, jednocześnie będąc podporą dla zdruzgotanego Richarda.  Mężczyzna, który jednego dnia został mężem i wdowcem, szaleńczo zakochany w Evelyn nie dopuszcza do siebie myśli, że jego żona popełniła samobójstwo. Wciąż ma nadzieję, że jego ukochana wróci do domu, bo jej ciało nie zostało odnalezione.
Jak łatwo się domyślić to właśnie on jest pierwszym podejrzanym o zamordowanie swojej żony...
Ale tylko Rebecca wie co tak naprawdę wydarzyło się owego feralnego dnia.
Tylko ona znała mroczne tajemnice z życia przyjaciółki.
Tylko ona wiedziała co popchnęło ją do podjęcia takiej decyzji.

 Życie bez Evei jest trudne, ból po stracie kogoś tak bliskiego jest nie do zniesienia.
Wszystko jednak komplikuje się jeszcze bardziej gdy miesiąc po śmierci przyjaciółki, Rebecca otrzymuje wiadomość od nieznajomego nadawcy. Wiadomość, która odbija się głośnym echem w jej głowie...

Mogłaś mnie uratować
Mogłaśmnieuratowaćmogłaśmnieuratowaćmogłaśmnieuratować 

Kto jest autorem tych wiadomości i dlaczego to robi?
Co kryje się w tej tragicznej historii?


******
Nie spodziewajcie się w tej książce wiru zawrotnej akcji, bo jest to powieść, w której wszystko dzieje się powoli. Nie wieje jednak nudą!
Jenny Blackhurst miesza wątki, czasem cofa nas w przeszłość żeby za chwilę znów odesłać do teraźniejszości. Jednak każda podróż w czasie ma na celu przybliżyć nas do prawdy, jednocześnie mieszając nam w głowach. Kiedy wydaje się nam, że rozwikłaliśmy zagadkę, autorka uciera nam nosa wyciągając kolejne asy z rękawa.


Noc, kiedy umarła porwała mnie od pierwszej strony. Wczułam się w historię całą sobą. Polubiłam wszystkich bohaterów, ale nie wszystkim ufałam. Ze skupieniem szukałam odpowiedzi i snułam domysły. Przyznam, że domyśliłam się jednej rzeczy, ale nie spodziewałam się zakończenia jakie zaserwowała nam Jenny Blackhurst.

Ten thriller to pozycja obowiązkowa.


Jenny Blackhurst Noc, kiedy umarła
Noc, kiedy umarła - Jenny Blackhurst








piątek, 13 marca 2020

Colleen Hoover "Confess"

Colleen Hoover "Confess"
Recenzja książki Colleen Hoover Confess
Colleen Hoover - Confess


"Powiedz mi o sobie coś, o czym nikt nie wie.

 Coś, co mogę zatrzymać dla siebie".

 Colleen Hoover "Confess" str.33, 

 Wydawnictwo Otwarte


Auburn mimo młodego wieku doświadczyła w swoim życiu wielu cierpień. Jako piętnastolatka poznała miłość swojego życia, lecz przewrotny los odebrał jej tę miłość w najgorszy z możliwych sposobów.
Przekonana, że już nigdy nie poczuje nic podobnego do innego mężczyzny obiera sobie w życiu jeden cel i uparcie do niego dąży.

Owen to młody artysta, który prowadzi dobrze prosperującą galerię.
Jego największą inspiracją są anonimowe wyznania, które malarz kolekcjonuje, aby potem przekształcić je w niezwykłe obrazy.

Drogi tych dwojga krzyżują się kiedy Owen rozpaczliwie poszukuje nowej asystentki, a Auburn równie mocno potrzebuje dodatkowej pracy.
To spotkanie okazuje się być nowym, pięknym, pełnym uczuć rozdziałem w ich życiu.
Na drodze do szczęścia mogą stanąć jedynie skrywane przez nich sekrety.
Przeszłość Owena może uniemożliwić Auburn osiągniecie najważniejszego w jej życiu celu, powodu, dla którego przeprowadziła się do Portland w Teksasie.

Na jaką próbę zostanie wystawiona ich miłość?
Jakie tajemnice skrywają?
Czy to co ich łączy to przeznaczenie?

*****

Książkę "Confess" kupiłam całkiem spontanicznie. Nie kierowałam się recenzjami, nie popatrzyłam nawet na blurb, co zazwyczaj robię w obliczu tak "trudnego wyzwania" jakim jest zakup książki. Tym razem o zakupie zadecydowała okładka - a dokładniej jej kolory.
Tak, po raz pierwszy w życiu kupiłam książkę oczami i przyznam, że to był bardzo dobry zakup!

Autorka funduje nam cały wachlarz emocji, a dodatkowej pikanterii dodaje to, że zawarte w książce wyznania są prawdziwe - autorka otrzymała je od czytelników. 

Kolejny plus to znajdujące się między 96 a 97 stroną piękne obrazy Danny'ego O'Connor'a. 

Dzięki temu, że historia opowiadana jest na przemian przez głównych bohaterów, mamy szansę poznać ich punkt widzenia, uczucia jakie im towarzyszą, a co za tym idzie poznajemy bliżej ich samych.
Bez wątpienia sięgnę po inne dzieła autorki.



Copyright © Aniczytywani , Blogger